Marek Piasecki, dziennikarz z NGI w krótkiej rozmowie z Piotrem Moskwa
Szczecin. Polska. Wobec wielu trudności z jakimi przyszło się zderzyć organizatorom I Ogólnopolskiego Zjazdu Wolnych Działkowców w Szczecinie – Grażynie Piszczoła i Piotrowi Moskwa – w całym przedsięwzięciu, zmuszeni zostali do przesunięcia Zjazdu na miesiąc marzec.
Jak zapowiada jeden z organizatorów, Piotr Moskwa: „Ten miesiąc będzie ostatecznym czasem na Zjazd”.
Dlaczego tak się stało ? Z tym pytaniem zwróciłem się do Piotra Moskwy
- Nie codziennie organizuje się takie spotkania ludzi jak Zjazdy. W związku z powyższym trzeba wykonać dużo prac organizacyjnych i technicznie zgrać całą sprawę. Oprócz załatwienia odpowiedniego lokalu na ten cel, konieczne jest zrobienie reklamy i zaproszenie różnych stron na Zjazd. Od dnia 22 października 2010 roku – dnia ogłoszenia przygotowań do Zjazdu, koncepcja uczestnictwa zainteresowanych w Zjeździe wielokrotnie ewoluowała. Mam tu jedynie na myśli strony Działkowców Polskich – Stowarzyszenia i osoby, które w obecnym czasie nie będą zaproszone, a były wcześniej brane pod uwagę. Sama organizacja Zjazdu postawiła przede mną nowe kolejne wyzwania. Myślałem, że mogę liczyć na pomoc wielu osób w organizacji Zjazdu. Niestety, przeliczyłem się. Podobnie było z Demonstracją przed Sejmem Polskim. Swój przyjazd i poparcie deklarowało prawie 700 osób. W rzeczywistości zjawiło się bardzo mało ludzi, jednak cel zjawiska został osiągnięty, pomimo różnych prób torpedowania Demonstracji, pogróżek i przygotowywanej prowokacji. W obecnym czasie pozostałem sam z Grażyną Piszczoła na arenie działań organizacyjnych Zjazdu – mówi Piotr Moskwa.
Marek Piasecki: – Z tego, co mi wiadomo, mieli Państwo także mieć wsparcie innych osób przy organizacji Zjazdu. Zaś sam Zjazd miał być w ubiegłym roku.
Piotr Moskwa: – Istotnie, ma Pan rację. Nawet podawaliśmy do publicznej wiadomości, w początkowej fazie, imię i nazwisko osoby bezpośrednio mającej się włączyć w organizację Zjazdu, jednak to było nieporozumienie. Człowiek ten wykpił nas, kiedy potrzeba było się spotkać i omówić plan przygotowań do tej inwestycji. Głosi szczytne hasła, ale “walczy” wyłącznie o swoje interesy. Mówi o partii działkowców. Jego koledzy piszą o nim, że jest w grupie osób, które w Sejmie opracują nową Ustawę dla działkowców. Ma Stowarzyszenie, które nic nie może. W momencie, kiedy niedawno jeden z jego członków, pozostał niezgodnie z prawem bez prądu, a mieszka z rodziną i dziećmi na działce – ja interweniowałem u Pani Prezes ROD i dzięki temu – człowiekowi “stowarzyszonemu” – prąd włączono natychmiast. Kompletna paranoja. Były też osoby zainteresowane pomocą w przygotowaniu Zjazdu. Jednak, kiedy się dowiedziały, że trzeci organizator to fikcja – zrezygnowały ze wsparcia. Rozumiem to. Sam Zjazd miał się odbyć w zeszłym roku, jednak jego termin nie był dobry z uwagi na Wybory Samorządowe.
Marek Piasecki: – Zatem jak mówią do trzech razy sztuka. Pewnie lepiej przesunąć termin i zrobić to, co się planuje. Być może zrezygnować ? Co Pan na to ?
Piotr Moskwa: – Odwołać Zjazd ? To jest niemożliwe. Ja jak coś rozpoczynam, to kończę. Proszę sobie wyobrazić, że właśnie kończę rozliczać sprawy i ludzi sprzed kilku lat. Wcześniej mi się to nie udało, jednak nie zrezygnowałem. Kolejne sprawy rozegra Fundacja Prawa i Pomocy. Zjazd w porównaniu z innymi sprawami, to drobiazg. Dziś w organizacji wszelkich działań na 100 procent mogę liczyć na Grażynę Piszczoła. Jest podobna w wielu cechach charakteru do mnie. Też, przede wszystkim działa skutecznie – doprowadzając sprawy do finału. Zatem, mając takiego partnera w „walce o słuszne sprawy” i wszelkim działaniu, mogę liczyć na to, że bez problemu I Ogólnopolski Zjazd Wolnych Działkowców Polskich się odbędzie. Będzie on nieco inny od planowanego, ale to już będzie bez szwanku, który mógłby przyćmić sens tego celu.
- Rozumiem – mówi Marek Piasecki. Życzę powodzenia i dziękuję za rozmowę.
Piotr Moskwa: – Z wyrazami szacunku. Dziękuję. Do spotkania na Zjeździe…
Free Media Polska
Niezależna Grupa Informacyjna